Zaufanie i Twoje dane — prostym językiem
Urządzałem mieszkania po remoncie na tyle razy, żeby wiedzieć jedno: zaufanie buduje się prostotą, nie paragrafami. Ta strona mówi po ludzku, co dzieje się z danymi, które mi podajesz — bez prawniczego żargonu. Jeśli czegoś zabraknie, szczegółowy zapis znajdziesz w polityce prywatności.
Jakie dane zbieram i po co?
Zbieram tylko to, czego potrzebuję, żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie i ustalić termin sprzątania: imię, numer telefonu lub adres e-mail oraz treść wiadomości — na przykład metraż mieszkania i rodzaj remontu. Nic więcej nie proszę podawać i niczego nie dopisuję sam.
Gdzie te dane trafiają?
Wiadomość z formularza trafia na mój adres e-mail przez pośrednika obsługującego wysyłkę formularzy. Nie sprzedaję, nie wypożyczam i nie przekazuję danych nikomu trzeciemu — ani agencjom, ani firmom reklamowym. Poza mną i pośrednikiem wysyłki nikt ich nie widzi.
Jak długo je przechowuję?
Korespondencję dotyczącą zapytań trzymam tak długo, jak trwa rozmowa o sprzątaniu, a potem jeszcze przez chwilę — na wypadek pytań o terminy czy ustalenia. Gdy sprawa jest zamknięta, wiadomości kasuję. Nie prowadzę żadnej bazy klientów na przyszłość.
Co jeśli chcesz je usunąć?
W dowolnej chwili wystarczy jedna wiadomość. Napisz do mnie przez stronę kontaktową lub zadzwoń, a usunę całą korespondencję z Twoimi danymi i potwierdzę to odpowiedzią. Robię to od ręki, bez formularzy i bez tłumaczenia się z powodów.
Kim jestem?
Tą stroną i całym serwisem zajmuję się ja: Jan Malinowski. Nie zlecam obsługi wiadomości nikomu innemu, więc dane, które mi powierzasz, trafiają dokładnie do osoby, z którą rozmawiasz o sprzątaniu mieszkania.
Czego na tej stronie nie znajdziesz?
Żadnych plików śledzących od firm reklamowych, żadnych liczników odwiedzin od zewnętrznych dostawców. Strona jest prosta z zasady — ma opisywać porządek po remoncie, a nie podglądać, jak po niej chodzisz. Jeśli po lekturze zostało jakieś pytanie, zapytaj śmiało — odpowiadam sam, po ludzku.